Dlaczego warto dokumentować pleśń od samego początku
Pleśń w wynajmowanym mieszkaniu prawie zawsze prowadzi do tej samej dyskusji: wynajmujący twierdzi, że źle wietrzysz lub ogrzewasz — Ty mówisz, że przyczyna leży w budynku. Bez pomiarów z datą zostaje słowo przeciwko słowu. I właśnie tu wielu najemców przegrywa, choć mają rację. Mniej więcej co dziesiąte mieszkanie boryka się z wilgocią lub pleśnią — spór o to jest codziennością.
Z Dokumentacją pleśni rejestrujesz problem bezpośrednio na smartfonie. Dodajesz każde dotknięte pomieszczenie i wpisujesz wilgotność powietrza oraz temperaturę. Na tej podstawie aplikacja oblicza offline punkt rosy — temperaturę, przy której wilgoć osadza się na ścianie. Przy każdym pomiarze robisz zdjęcie i oceniasz pleśń w pięciostopniowej skali. W dzienniku wietrzenia zapisujesz, kiedy i jak długo wietrzyłeś; zgłoszenia do wynajmującego również dokumentujesz wraz z datą.
Tak powstaje historia zamiast pojedynczej migawki. Gdy wynajmujący pyta, jak często wietrzyłeś, masz odpowiedź — z datą, godziną i zdjęciem. Wszystkie dane pozostają przy tym na Twoim urządzeniu. Bez konta, bez serwera, bez chmury. Dane o Twoim mieszkaniu są wrażliwe i nie powinny obchodzić nikogo poza Tobą.